Donald Hiscock, The Guardian / film.onet.pl
Woody Allen skończył niedawno 70 lat. Jest więc okazja,
żeby wybrać się na spacer po Manhattanie i odwiedzić miejsca,
które inspirowały reżysera.
Prawdą jest, że Nowy Jork w wydaniu Allena to miasto romantyczne
i wyidealizowane. Reżyser portretuje głównie elegancki świat
białej klasy średniej, a na ulicach nie widać biedy. Jednak
tym, którzy ulegli czarowi miasta gorąco polecamy spacer śladami
artysty.
Sercem allenowskiego świata jest Upper East Side. Tu, wśród
eleganckich i drogich apartamentów reżyser mieszka i tu, kilka
kroków od własnego domu, kręci zwykle swoje filmy. Spacer po
planie filmowym Allena, podobnie jak narracja na początku "Manhattanu",
może się rozpoczynać na wiele sposobów. Doskonałym punktem startowym
będzie taras na dachu Metropolitan Museum of Art po wschodniej
stronie Central Parku. Stąd właśnie roztacza się cudowny widok
na budynki otaczające park i rosnące pod nimi drzewa. Najpiękniej
wygląda to jesienią. Żeby jednak móc się wdrapać na dach muzeum,
trzeba kupić bilet wstępu. Przy okazji można więc spędzić parę
godzin w tej wspaniałej świątyni sztuki. Potem jeszcze lunch
w znakomitej tutejszej kafejce i możemy rozpocząć marsz.
Idziemy na północ Piątą Aleją w stronę Guggenheim Museum. Budynek
zaprojektowany przez Franka Lloyda Wrighta ma kształt kilku
betonowych pierścieni nałożonych na siebie. Od czasów "Manhattanu",
kiedy to Izaak oraz jego nastoletnia przyjaciółka zostali artystycznie
upokorzeni w jednej z tutejszych sal, muzeum przeszło renowację.
Idąc stąd 89-tą Ulicą w stronę Drugiej Alei mijać będziemy wysokie
apartamentowce na przemian z niskimi willami. Tu, między Park
Avenue a Lexington znajduje się Dalton School - szkoła, do której
chodziła Tracy, obiekt pożądania Izaaka. Kierując się dalej
na wschód dotrzemy do głośnej i ruchliwej Drugiej Alei. Skręcamy
w prawo, żeby dojść do Elaine's - restauracji, w której rozgrywa
się pierwsza scena filmu. Wielbicielom Allena nie trzeba przypominać,
że właśnie tu reżyser najchętniej spędza czas. Lokal położony
jest w okolicy zwanej Yorkville, w której - jak w wielu nowojorskich
dzielnicach - wytworność miesza się ze skromnością. W ciągu
dnia restauracja zamyka swe podwoje, lekceważąc panujący wokoło
ruch.
Idziemy dalej na południe wciągnięci przez rwącą rzekę przechodniów.
W każdej chwili możemy przejść na równie ruchliwą Pierwszą Aleję.
Stąd już tylko kilka bloków dzieli nas od East River. Dotarłszy
do końca 58-ej Ulicy, w pobliże Sutton Place Park ujrzymy Queensboro
Bridge. To właśnie tu Woody Allen i Diane Keaton późną nocą
zachwycali się widokiem, jaki znamy z plakatu do filmu "Manhattan".
Co prawda nie ma już ławki, na której wówczas siedzieli, ale
wciąż jest to tak samo spokojne miejsce, gdzie eleganckie panie
wyprowadzają (lub wynoszą) na spacer swoje pieski.
Z Sutton Place kierujemy się na zachód, wzdłuż 59-ej Ulicy,
aż docieramy do Lexington Avenue. Tu znajduje się słynny Bloomingdale's.
Sklep od dawna cieszy się dużą renomą wśród nowojorczyków, jako
miejsce, w którym dobrze się pokazać. Mając w pamięci ryzykowną
znajomość dwójki bohaterów "Manhattanu", uważajmy
jednak na dział z perfumami.
Skoro mowa o zakazanych związkach, udajmy się wzdłuż Lexington
Avenue w stronę Midtown. W tych okolicach znajdziemy najlepsze
hotele w mieście. Dochodzimy do 55-ej Ulicy i dalej kierujemy
się na zachód do Piątej Alei. Tu stoi St Regis-Sheraton - hotel
w stylu barokowym zbudowany ponad sto lat temu, gdzie Michael
Caine i Barbara Hershey mieli swoje potajemne schadzki w filmie
"Hannah i jej siostry".
Chcąc znaleźć jakąś niezbyt drogą restaurację dochodzimy 55-tą
Ulicą do Siódmej Alei. Do Carnegie Deli przychodzą nieprzebrane
tłumy turystów, ale można tu naprawdę dobrze zjeść. To tu kręcono
niektóre sceny do filmu "Danny Rose z Broadwayu" i
tu sam Woody Allen też lubi czasem coś przekąsić.
Idąc kawałeczek dalej dotrzemy do Broadwayu. Ulica ta jest kręgosłupem
Manhattanu. Dojdziemy nią na Columbus Circle. Tu znajduje się
brama do Central Parku. My jednak skierujemy się dalej wzdłuż
Central Park West, w stronę 67-ej Ulicy. Wchodząc tędy do parku
miniemy Tavern on Green, gdzie producent grany przez Alana Aldę
oferował Woody Allenowi pracę w filmie "Zbrodnie i wykroczenia".
Tak więc znów jesteśmy w parku. Idąc na północny wschód znajdziemy
się z powrotem tam, skąd wyruszyliśmy. A więc, miłego spaceru!