Alicja Sterna / film.onet.pl
Woody Allen uwielbia kobiety. Towarzyszki jego życia i/lub
wspaniałe aktorki stworzyły w jego filmach jedne ze swoich najciekawszych
kreacji.
Można wiele Woody'emu Allenowi zarzucać - można go nawet nie
lubić - ale nie sposób oskarżyć go o to, że instrumentalnie
traktuje swoje bohaterki. Kobiety Allena zawsze były czymś więcej
niż tylko pięknym ornamentem i ozdobą mężczyzny (czyli zwykle
jego samego). Pełnokrwiste, skomplikowane, niejednowymiarowe
- stanowiły kontrapunkt do stereotypowego wizerunku kobiety
w typowych hollywoodzkich produkcjach. Nic dziwnego, że aktorki
zarabiające w Fabryce Snów krocie, marzą by u niego zagrać -
i to za ułamek swoich przeciętnych gaż.
Nie raz wytyka mu się fakt, że w swoich filmach spełnia swoje
własne fantazje o pięknych, ale i niezbyt rozgarniętych laseczkach,
które zaczynają pałać do niego uczuciem. Wystarczy wspomnieć
Mariel Hemingway w "Manhattanie", Mię Farrow w "Złotych
czasach radia", Juliette Lewis w "Mężach i żonach",
Mirę Sorvino w "Jej wysokości Afrodycie", Julię Roberts
we "Wszyscy mówią: kocham cię", Elisabeth Shue w "Przejrzeć
Harry'ego", czy Winonę Ryder i Charlize Theron w "Celebrity".
Jednak ten niski i rudy (niegdyś) nowojorczyk w okularach nie
byłby jednym z najznakomitszych żyjących reżyserów, gdyby się
do tego ograniczył. Allen znany jest ze swoich obsesji, lęków,
manii, fobii i nerwic, które przenosi na swoje filmowe alter
ego. Niewykluczone że kobiety także stanowią jedną z jego obsesji.
Jednak ze świecą szukać drugiego reżysera, który potrafiłby
przełożyć ją na język sztuki w tak mistrzowski sposób, jak czyni
to Allen. Przyjrzyjmy się zatem muzom, które zainspirowały go
do stworzenia jego najlepszych filmów.
Nie od razu Rzym zbudowano, więc i trochę czasu zajęło stworzenie
Allenowi realistycznej i zniuansowanej postaci kobiecej. Pierwszą
muzą reżysera była jego żona Louise Lasser, z którą związany
był w latach 1966-1969. Lasser zagrała w pięciu filmach w jego
reżyserii, zaliczanych raczej do zabawnych zbiorów skeczy, w
których nie musiała udowadniać swojego dramatycznego talentu.
Ich pierwszym wspólnym tytułem był "Co słychać, koteczku?",
którego Woody nie wyreżyserował (napisał tylko scenariusz i
zagrał). Allen zadebiutował filmem "What's Up, Tiger Lily?",
w którym aktorka użyczyła swojego głosu. Lasser zagrała jeszcze
w "Bierz forsę i w nogi", "Bananowym czubku"
i "Wszystko, co chcielibyście wiedzieć o seksie, ale baliście
się zapytać" (w którym Gene Wilder zakochuje się w owcy).
Można ją jeszcze było zobaczyć w małej roli we "Wspomnieniach
z gwiezdnego pyłu".
W latach 70. rozpoczęła się era Diane Keaton, którą często uważa
się za najwspanialszą muzę Allena. On sam mówi, że to ona nauczyła
go, jak patrzeć na pewne sprawy oczami kobiety. Keaton, która
wystąpiła w ośmiu filmach reżysera, była z nim związana w życiu
prywatnym, choć nigdy nie wzięli ślubu. Wszystko zaczęło się
w 1970 roku, kiedy Allen obsadził aktorkę w swojej broadwayowskiej
sztuce "Zagraj to jeszcze raz, Sam". Dwa lata później
powtórzył to przy okazji jej filmowej adaptacji. Jej postać,
Linda Christie, to jakby prototyp Annie Hall: inteligentna i
skomplikowana, i, mimo że niepewna siebie, odnosząca zwycięstwo.
Zanim Keaton zagrała swoją najsłynniejszą allenowską rolę, pojawiła
się w dwóch zwariowanych komediach reżysera: zrealizowanym w
konwencji science-fiction "Śpiochu" i wojennej "Miłości
i śmierci".
Wszystkie te wspólne dotychczasowe dokonania poszły cień, gdy
w 1977 roku Allen nakręcił "Annie Hall", komediodramat,
za który zarówno on, jak i Keaton odebrali statuetki Akademii.
Tytułowa bohaterka była jednocześnie ikoną feministek lat 70.,
jak i ich koszmarem: błyskotliwa i towarzyska, była też zależna
i neurotyczna. Ostatecznie jednak okazuje się na tyle silna,
by opuścić swojego mężczyznę (w tej roli oczywiście Allen) i
dobrze na tym wychodzi. W tej smutnej komedii o rozpadzie związku
to właśnie Annie triumfuje, bo jest lepszą osobą niż jej partner.
Ten trop będzie się powtarzał i w późniejszych dziełach reżysera.
Allen oczywiście odżegnywał się od nawiązań do pozaekranowego
związku z Keaton, ale widzowie i krytycy i tak widzieli swoje.
Wystarczy wspomnieć, że Annie to przezwisko Keaton, a Hall -
jej prawdziwe nazwisko.
Zaraz potem Allen porzucił komediowy ton na rzecz dramatu psychologicznego
w stylu Ingmara Bergmana. We "Wnętrzach" Keaton wcieliła
się w Renatę, jedną z trzech córek, które muszą poradzić sobie
z rozpadającym się związkiem ich rodziców. W 1979 roku "Manhattanem"
powrócił do stylu wypracowanego w "Annie Hall", ale
go wyostrzył. Tym samym stworzył film wymieniany, na przemian
z "Annie Hall", jako jego najlepszy. "Manhattan"
to hołd Allena złożony Nowemu Jorkowi, ale i obraz skomplikowanych,
by nie powiedzieć perwersyjnych związków międzyludzkich: opuszczony
przez żonę Isaac (Woody) ma romans z 17-letnią Tracy, ale zakochuje
się w Mary (Keaton), kochance swojego najlepszego przyjaciela,
Yale'a, który jest z resztą żonaty z Emily. Mary, która wiąże
się z Isaakiem, ostatecznie go porzuca i wraca do Yale'a, który
zdecydował się rozwieść z żoną.
Po ośmiu latach przerwy Keaton powróciła do Allena, by zagrać
w "Tajemnicy morderstwa na Manhattanie", a po kolejnych
sześciu latach - w "Złotych czasach radia". Tymczasem
Woody nie próżnował: zapałał uczuciem (zawodowym i prywatnym)
do Mii Farrow, z którą nakręcił aż trzynaście kolejnych filmów,
począwszy od "Seksu nocy letniej" (1982), a na "Mężach
i żonach" (1992) skończywszy. W międzyczasie nakręcili
razem "Zeliga", stylizowaną na dokument satyryczną
komedię, w której Farrow pojawiła się jako doktor Eudora Fletcher.
Następnie była Tiną Vitale w "Dannym Rose z Broadwayu"
i Cecilią w "Purpurowej róży z Kairu". W tym ostatnim
filmie Mia zaprezentowała pełnię swojego wdzięku jako ciepła,
słodka i szczera kelnerka, która zakochuje się w ekranowym bohaterze
i rzuca dla niego nudne życie u boku męża.
Rok 1986 przyniósł duetowi Allen-Farrow film, który stał się
tym, czym dla tandemu Allen-Keaton była "Annie Hall"
- komediodramat "Hannah i jej siostry". Hannah zdaje
się mieć wszystko: urodę, inteligencję, karierę (jest znaną
aktorką) i szczęśliwą rodzinę. Jej idealny świat legnie w gruzach,
gdy mąż Elliot zakochuje się w jej siostrze, Lee. Potem był
inspirowany Czechowem dramat "Wrzesień" i cudownie
nostalgiczne "Złote czasy radia" (jedyny film, w którym
Keaton i Farrow zagrały u Allena razem). Po "Innej kobiecie"
Farrow zagrała jeszcze m.in. w "Zbrodniach i wykroczeniach",
"Alice" i "Cieniach we mgle". Ostatni film
pary, "Mężowie i żony", to powrót Allena to tematu
skomplikowanych związków damsko-męskich. Tym razem bohaterka
Farrow jest kobietą próżną, która manipuluje mężczyznami, wykorzystuje
ich i porzuca.
Każdy szczegół bolesnego rozstania Farrow i Allena w 1992 roku
został skrupulatnie relacjonowany przez media. Reżyser związał
się z adoptowaną córką Farrow, Soon-Yi Previn, którą poślubił
w 1997 roku. Previn została muzą Allena jedynie w życiu prywatnym
- wspólnie adoptowali dwójkę dzieci. Reżyser znalazł sobie inne
obiekty artystycznego zainteresowania. Julie Kavner, najbardziej
znana dzięki swojemu głosowi, który użyczała Marge Simpson,
można było zobaczyć w sześciu jego filmach. Trudno jednak nazwać
ją muzą, jako że pojawiała się na drugim planie, zarówno w pierwszym
wspólnym projekcie - "Hannah i jej siostry", jak i
w "Cieniach we mgle" czy "Przejrzeć Harry'ego",
ich ostatnim wspólnym filmie.
Większy wpływ na twórczość Allena miała chociażby fantastyczna
Dianne Wiest. Aktorka ma na swoim koncie dwa Oscary - oba zdobyła
za drugoplanowe występy u Allena w "Hannah i jej siostry"
oraz "Strzałach na Broadwayu". W tym pierwszym obrazie
wcieliła się w jedną z tytułowych sióstr - Holly, której życie
naznaczone jest porażkami. W końcu jednak odzyskuje nad nim
kontrolę, wychodzi z uzależnienia i znajduje szczęście u boku
bohatera granego przez Woody'ego. W "Strzałach na Broadwayu"
otrzymała zupełnie inną rolę: próżnej gasnącej gwiazdy Broadwayu,
która romansuje z dramaturgiem granym przez Johna Cusacka. Nie
sposób nie wspomnieć także innych świetnych kreacjach aktorki:
w "Złotych czasach radia" czy "Wrześniu".
Swój romans z Allenem - również tylko artystyczny - miała i
Judy Davis, nazwana później przez niego "najlepszą aktorką
na świecie". Wszystko zaczęło się od "Alice",
ale to za drugoplanową kreację w "Mężach i żonach"
otrzymała nominację do Oscara. Jej Sally to kobieta, która nie
spodobałaby się feministkom: porzucona przez męża wiąże się
z innym, po czym... do męża wraca.
Ostatnią, po "Przejrzeć Harry'ego", rolą Davis u Allena
była ta w "Celebrity". Jej Robin zostaje zdradzona
i opuszczona przez męża, któremu najwyraźniej przeszkadza w
zrobieniu kariery w świecie show-biznesu. Jednak jak na ironię
to ona właśnie, trochę wbrew sobie, zostaje gwiazdą. I pomimo
że, jak sama przyznaje, stała się osobą, jakich kiedyś nie znosiła,
czuje się w nowej roli zaskakująco dobrze. A poza tym zyskała
miłość. Natomiast jej były mąż (bohater Kennetha Branagha przypominający
mężczyzn kreowanych przez Allena) stracił wszystko.
Swoją jak dotąd ostatnią muzę - Scarlett Johansson - reżyser
znalazł przez przypadek w 2005 roku. W roli, którą ostatecznie
zagrała we "Wszystko gra", miała bowiem wystąpić pierwotnie
Kate Winslet, ale w ostatniej chwili zrezygnowała. W ciągu dwóch
dni Allen musiał znaleźć zastępstwo i okazało się, że właśnie
Scarlett jest wolna. Postać początkującej aktorki Noly, niezwykle
atrakcyjnej i pociągającej, była dla niej stworzona.
Drugi wspólny projekt Allena i Johansson, "Scoop - Gorący
temat", powstał podobno z inspiracji samej aktorki, która
chciała z reżyserem zagrać. I tak powstała komediowa historia
kryminalna o młodej, bezpośredniej studentce dziennikarstwa,
która zakochuje się w obiekcie swojego prywatnego śledztwa (nie,
nie w Allenie, który stwierdził, że jest już za stary na granie
kochanków, ale w Hugh Jackmanie). Reżyser już obsadził aktorkę,
której talentem zachwyca się podobnie jak wcześniej talentem
Keaton, w głównej roli w komedii, której akcja będzie się toczyć
w Barcelonie. Zdjęcia rozpoczną się latem w Barcelonie.
Nie sposób wymienić w tym artykule wszystkie aktorki, które
pracowały z Allenem. Są wśród nich jeszcze Meryl Streep, Anjelica
Huston, Samantha Morton, Tracy Ullman, Helen Hunt i Christina
Ricci. Woody najwyraźniej kocha kobiety i one odwzajemniają
to uczucie. Mimo że, jak przyznaje, czasem robi z nich idiotki,
a czasem je uromantycznia. Jednak w jego ujęciu zawsze są fascynujące.