Marta Strzelecka, Gazeta Wyborcza
O Charlize Theron mówi, że dzięki jej obecności ekran staje
się wilgotny. O Diane Keaton - że rozsadza ekran. O Scarlett Johansson
- że zawsze go przegada. Czy Woody Allen kocha kobiety, czy się
ich boi?
Półnaga kobieta uwodzi Allena. Mała sypialnia, on przy drzwiach,
w garniturze, ona w łóżku, zawinięta w prześcieradło. 'Słyszałeś
kiedyś o hinduskiej książce zatytułowanej: Kamasutra?', 'Przykro
mi, ale będziemy musieli odłożyć naszą małą randkę - mówi Allen
z tępym wzrokiem wlepionym w ścianę. - Przypomniało mi się, że
mam inne spotkanie, portier zamówi ci taksówkę, odwrócę się, żebyś
mogła się spokojnie ubrać. To był miły wieczór, będę go wspominał
z rozrzewnieniem, jeśli będziesz kiedyś w pobliżu, wpadnij'. Zdziwiona
kobieta: 'Co się stało? Zwariowałeś?'. 'Jeśli chciałabyś orzeszki
na drogę, mam ich dużo'. 'Nie znosisz kobiet, tak'? 'Ależ skąd,
to cudowny gatunek, bardzo przyjemna kombinacja'.
O Charlize Theron, która gra bohaterkę tej sceny w 'Klątwie skorpiona',
Allen mówi, że dzięki jej obecności w filmie ekran staje się wilgotny.
'Głęboka zmysłowość, wspaniałe warunki, wiele uzasadnionej pewności
siebie'. Reżyser szowinista? We 'Wszystko, co chcielibyście wiedzieć
o seksie...' uciekał przed sztucznym pięciometrowym biustem, białym
balonem z sutkiem, który jak przybysz z kosmosu przemieszczał
się po polach, terroryzując mieszkańców przedmieść. 'Moja koncepcja
gigantycznego biustu była dla niektórych zbyt zawiła - wspomina
Allen. - Nie potrafili po prostu powiedzieć: "Co to za dziwaczna
myśl, takie olbrzymie samotne piersi, to przecież idiotyczne".
Dlatego odechciało mi się zabawnych konceptualnych pomysłów'.
Rzadziej też pisze proste, odważne dowcipy o kobietach. Po rozstaniu
z Harlene Rosen, pierwszą żoną, w telewizyjnych show powtarzał:
'Na urodziny kupiłem jej krzesło elektryczne. Powiedziałem, że
to suszarka do włosów'.
Kiedy zaczynał jako komik, pisał tylko jedną rolę, dla siebie.
Jako wesołkowaty inteligent z Nowego Jorku, w śmiesznych okularach,
czasem ośmieszał kobiety, ale nie z powodu nienawiści, tylko dlatego,
że ich nie rozumiał. Za pierwszą wymyśloną przez siebie kobiecą
postać uznaje Lindę Christie w 'Zagraj to jeszcze raz, Sam'. Sztukę
napisał, podróżując po Stanach jako showman. Premiera odbyła się
w 1972 roku w Waszyngtonie. Wcześniej, podczas przesłuchań, poznał
Diane Keaton. 'Weszła, odegraliśmy fragment na scenie, była cudowna.
Wpisaliśmy ją na listę najbardziej prawdopodobnych kandydatek
do głównej roli. Ale na obcasach była wyższa ode mnie, nie chcieliśmy,
żeby odwracało to uwagę publiczności'. Ostatecznie Keaton zagrała
przebojową Lindę, która znajduje kochanka, kiedy jej małżeństwo
się rozpada. Allen odkrył, że ma do czynienia z osobowością komediową
tak dużą, że potrafi go przebić, na co przez następnych kilkanaście
lat godził się z zachwytem. Ich relacja, pełna zrozumienia, chemii,
tworzy humor do osiągnięcia tylko w tej kombinacji charakterów.
Scena, w której gotują homary w 'Tajemnicy morderstwa na Manhattanie',
dławiąc się ze śmiechu, jest jak nagrany ukrytą kamerą obrazek
z codziennego życia pary dobrych przyjaciół.
Prywatnie nie byli już razem, ale ich relacja w tym filmie jest
dobrym przykładem, jak Allen chce traktować kobiety: bez sentymentów,
jak kumpli, z szacunkiem dla ich poczucia humoru, z empatią. Gdy
zaczął wymyślać postaci dla Keaton, odkrył, że potrafi pisać dla
kobiet. 'Istnieje pewien rodzaj kobiecego ciepła, którego nigdy
bym nie dostrzegł, gdyby nie Diane. Ma spektakularną osobowość,
przyjemnie się na nią patrzy, ale ma też wady jako partnerka -
rozsadza ekran, dominuje, ciężar uwagi ze mnie przenosi się na
nią, ona staje się najzabawniejsza w filmie'. Mistrz komedii nie
ma nic przeciwko temu. Większość jego filmów to jednak raczej
próby zrozumienia kobiet niż przedstawianie przyjacielskich relacji
z nimi. Tak zbudował postaci Geny Rowlands w 'Innej kobiecie',
Charlotte Rampling we 'Wspomnieniach z gwiezdnego pyłu', Mariel
Hemingway w 'Manhattanie', Miry Sorvino w 'Jej wysokości Afrodycie'.
Można spojrzeć na nie jak na przykłady wszystkiego, czego mężczyzna
może się obawiać. Symbolem takiego strachu Allena, jego zdziwienia,
nieporadności jest owca w jednej z etiud we 'Wszystko, co chcielibyście
wiedzieć o seksie...'. Zakochuje się w niej, spędza z nią noce,
nie potrafi zrozumieć swojego zachwytu, a owca tylko beczy.
Portretowanie kobiet przez Allena polega na próbie zrozumienia.
Często są spojrzeniem z zewnątrz, również dosłownie. Annie Hall
- Keaton - podczas wspólnej nocy z Alvym wychodzi z ciała, wstaje
z łóżka, a on rozmawia z jej postacią bez ducha. W 'Innej kobiecie'
bohaterka w średnim wieku - Gena Rowlands - zamknięta, tłumiąca
emocje, podsłuchuje odbywające się za ścianą spotkania terapeutyczne
z udziałem ciężarnej kobiety (Mia Farrow). Dzięki temu zaczyna
się otwierać. 'Niezależnie od zewnętrznego rysu postaci w bohaterkach
Allena zawsze jest to samo' - mówi Rebecca Hall, która w 'Vicky
Cristina Barcelona' gra dobrze ułożoną dziewczynę z wyższej klasy
średniej, równocześnie zdecydowaną na małżeństwo i pełną wątpliwości.
'Chciałabym to umieć opisać, ale jest chyba tylko jedno określenie
- są neurotyczne'. Penélope Cruz: 'On jest pełen empatii, rozumie
nasze skomplikowanie'. Polega to na prostym założeniu, że tak
niewiele się różnimy. Maria Elena w wykonaniu Cruz to szczyt rozedrgania,
neurotyczności graniczącej z histerią. Więcej wariactwa, niż można
znaleźć w którejkolwiek z ról Allena. Aktorka Almodóvara potraktowała
tę rolę jak poważny dramat: 'Zamiast odegrać prostą komedię, starałam
się zrozumieć rozpacz kobiety, która jest geniuszem jako artystka,
ale emocjonalnie daleko jej do równowagi, wymachuje pistoletem'.
Przez kilkadziesiąt lat tworzył postaci odważnych kobiet, takich
jak Judy w wykonaniu Farrow w 'Mężach i żonach', która manipuluje
mężczyznami, albo Lee Barbary Hershey w 'Hannah i jej siostry',
która zostawia męża, albo Meryl Streep w 'Manhattanie', której
Isaac, grany przez Allena, po prostu się boi - była żona, lesbijka,
pisze książkę o ich nieudanym małżeństwie. Obok takich bohaterek
pojawiają się stereotypowe: nimfetka, prostytutka, seksowna, niezrealizowana
zawodowo aktoreczka. Wzorem obiektu budzącego czysty erotyczny
zachwyt jest w filmach Allena Mariel Hemingway, 17-letnia Tracy
z 'Manhattanu', mówiąca szepczącym, naiwnym głosem. Kiedy jeżdżą
bryczką po Central Parku, Isaac stosuje łatwy flirt: 'Bóg powinien
mówić: "Parę rzeczy mi się nie udało, ale robię też takie
rzeczy jak ta dziewczyna"'. Po kilku podobnych scenach Allen
próbuje ją zrozumieć. W jednej z ostatnich scen filmu pada zdanie:
'Skończyłam 18 lat, więc jestem już legalna, ale wciąż jak dziecko'.
Allen tłumaczył w wywiadach, że chciał pokazać mężczyznę uwielbianego
przez młodą, czystą, przyzwoitą kobietę. Na głosy krytyczne dotyczące
różnicy wieku odpowiadał: 'To właściwie to samo co komentarze
o moim związku z Soon-Yi. Jeśli dwoje ludzi jest szczęśliwych
ze sobą, wystarczy. A moje małżeństwo z Soon-Yi to prawdziwa ironia
losu. Postrzegane jest jako kompletnie irracjonalne, ale to jedyny
udany związek w moim życiu'.
W połowie lat 90. stworzył portret, jak sam mówi, 'wielkiej idiotki'.
Mira Sorvino jako Linda, prostytutka, matka dziecka adoptowanego
przez głównego bohatera Lenny'ego, tworzy postać kiczowatą, głupią,
za to dobrą. Sorvino wspomina, że na zdjęciach próbnych Allen
powiedział: 'Będę cię prosił, żebyś zmieniła głos, bo to on musi
pokazać, że ta bohaterka jest wyjątkowo tania, pozbawiona inteligencji.
Nie wydawałaby się tak bardzo głupia, gdyby mówiła to, co mówi,
normalnym głosem'. Sorvino piszczy, jakby miała w płucach hel.
Jest wdzięczna Allenowi za rolę idiotki, bo paradoksalnie, jej
zdaniem w ten sposób złamał stereotypowe wyobrażenie o niej, potraktował
ją poważnie. Na zdjęcia próbne przybyła do jego hotelowego pokoju
w wysokich butach i krótkiej spódniczce. 'Uznałem, że idealnie
pasuje do roli prostytutki, która jednak nie jest zbyt wulgarna'.
Za ostatnią muzę, ale przede wszystkim kumpla, uznaje Scarlett
Johansson. Zajęła miejsce Keaton, wcześniej Farrow. Był jej wielbicielem,
odkąd zobaczył ją w 'Ghost World' i 'Między słowami'. Choć krytycy
lubią przypisywać tę fascynację wyglądowi Johansson, jego najbardziej
ekscytuje w niej ironia, szybki dowcip. 'Zawsze mnie przegada,
zawsze odgryza się błyskawicznie i skutecznie. Keaton też taka
jest. Naturalnie u starego satyryka wzbudza to szacunek'. Kiedy
pierwszy raz spotkali się w pracy, przy 'Wszystko gra', zaskoczyła
go rzeczowością. 'Wysłałem scenariusz w piątek po południu, do
niedzielnego wieczoru była zdecydowana. Pierwszą scenę z jej udziałem
nakręciliśmy nazajutrz po jej przylocie do Londynu. Przyszła od
razu na plan, bez żadnych prób. Pierwsze ujęcia potwierdziły,
że mam gwiazdę'. Atrakcyjność fizyczną Johansson porównuje do
Marilyn Monroe.
Sposobem przedstawiania kobiet są dla Allena pojedyncze sceny,
do których skraca cały portret. Christina Ricci w 'Życiu i całej
reszcie' paląca papierosa na ulicy na Manhattanie, w nerwowy,
ale czarujący sposób wyjaśniająca chłopakowi, że zjadła wszystko
z lodówki w swoim napadzie bulimicznym. 'W kilka minut chciałem
pokazać, dlaczego Jason Biggs będzie tak zauroczony Christiną,
będzie znosił jej facetów na boku oraz to, że mieszka z matką
wariatką' - mówi Allen. W podobny sposób przedstawia Diane Keaton
w 'Śpiochu', z zieloną maseczką na twarzy, Barbarę Hershey w 'Hannah
i jej siostry', podczas przyjęcia z przyjaciółmi, Scarlett Johansson
we 'Wszystko gra', kiedy pierwszy raz rozmawia z Meyersem przy
stole do ping-ponga. Tak długo zmienia kostiumy, sposób fotografowania,
ustawienie sceny, żeby stała się skondensowanym portretem.
Kobietą, do której nie wraca, jest Mia Farrow. Pierwszy raz spotkali
się w pracy na planie 'Seksu nocy letniej' na początku lat 80.,
zaraz potem napisał dla niej postać w 'Zeligu', tworzył jej role
przez kilkanaście kolejnych lat. Przestali się przyjaźnić po rozwodowej
aferze, skandalu, który Farrow rozdmuchała w mediach wściekła
na związek Allena z jej adoptowaną córką Soon-Yi Previn. Jednak
Allen wspomina: 'Potrafiła zagrać wszystko. W tym samym roku zagrała
głupiutką dziewczynę w 'Złotych czasach radia' i poważną rolę
we 'Wrześniu' . Dla niej mogłem napisać każdą postać: matki, narzeczonej
gangstera, biednej dziewczyny sprzedającej papierosy. Była zadowolona,
gdy w jednym filmie wykonywała katorżniczą pracę budowania głównej
roli, a w następnym zagrała epizod. Poszczęściło mi się z nią
tak samo jak z Diane. Dałem tylko scenariusze, a one mnie wymiatały
z ekranu'.
Penélope Cruz twierdzi, że kiedy spotykała Allena po raz pierwszy,
miała wrażenie, że on komunikuje się monosylabami: 'Prawie niemożliwe
było zamienić z nim kilka zdań o czymś, co nie ma związku z pracą.
Myślę, że boi się rozmawiać z kobietami'. Jego stosunek do nich
we wszystkich filmach, które stworzył od początku lat 70., przede
wszystkim pozbawiony jest sentymentalizmu. To pomieszanie zachwytu
z szacunkiem: 'Mężczyźni udają silniejszych, nie płaczą, umierają
na ataki serca. Kobiety wiedzą, czym powinien być seks, nigdy
nie mylą go z miłością. Są bardziej dojrzałe, mniej wojownicze,
bardziej delikatne. Bliższe temu, czym powinno być życie'.