OBSADA:
Woody Allen
Danny DeVito
Glenn Close
Stockard Channing
Christina
Ricci
Jason Biggs
Edward Woodward
Jimmy Fallon
Diana Krall
OPIS: "To
komedia charakterów, niepodobna do 'Drobnych cwaniaczków' czy 'Hollywood Ending'"
- opowiada reżyser. "To film o ludziach i relacjach między nimi. Myślę, że
dam mu tytuł 'Anything Else'" - wyznaje.
Fabuła "Anything Else"
skupi się wokół trójki młodych ludzi, w których wcielą się Christina Ricci, Jason
Biggs oraz Jimmy Fallon. W filmie wystąpią również Danny DeVito i Glenn Close,
która wcieli się w rolę matki odtwarzanej przez Ricci bohaterki, a także sam Allen,
który jest również autorem scenariusza filmu.
"Anything Else"
będzie miał swoją premierę podczas tegorocznego festiwalu filmowego w Wenecji.
Dagmara Romanowska
- stopklatka.pl
Wenecja 2003. Stary dobry Allen i młoda zdolna krew.
Wenecki festiwal powoli nabiera tempa. Najnowsza komedia Allena zaskoczyła
swoją świeżością i spodobała się krytyce, podobnie jak dokument najmłodszej w
historii przeglądu reżyserki - Hany Makhmalbaf. Recenzenci trochę kręcili nosem
na ostatni film o El Mariachi, ale widzowie i tak bili brawa. Polscy krytycy i
widzowie czekają na to, jak zostanie przyjęta "Pornografia".
Wielki powrót neurotyka. "Anything Else" to historia miłosna
rozgrywająca się pomiędzy dwoma, ekstremalnie neurotycznymi osobami - opisuje
swoje przedsięwzięcie Woody Allen. Twórca nie wciela się jednak w żadną z głównych
postaci. Przeciwnie - palmę pierwszeństwa oddaje młodym aktorom: Jasonowi Biggsowi
i Christinie Ricci. Jerry Falk (Biggs), początkujący komik, zakochuje się bez
opamiętania w neurotycznej Amandzie (Ricci). Dziewczyna odwzajemnia uczucie. Szybko
jednak okazuje się, iż ma ona poważne problemy natury seksualnej. W sprawę miesza
się mentor Jerry'ego - starzejący się paranoik - Dobel (Allen).
Komedia
o gadatliwych neurotykach z Upper East Side na Manhattanie, którzy nie są zdolni
do utrzymania związków monogamicznych, może wydać się nieco zużytym allenowskim
materiałem. A jednak..., pisze Tom Rachman, dziennikarz Associated Press, "Anything
Else" oferuje nam świeże i niejednokrotnie zabawne spojrzenie na te właśnie
znane nam tematy. Krytyk kontynuuje: Bohater Allena lekceważy ideę psychoanalizy
(...). Zmienił się też Nowy Jork Allena - to miasto po traumie 11 września. Podsumowuje:
Film, który Allen zaoferował w Wenecji jest jednym z jego najmocniejszych od wielu
lat.
Korespondenci agencji Reuters po pokazie dla prasy podsłuchali
podobnie życzliwe opinie: Powróciliśmy do starego dobrego Allena. W trakcie konferencji
prasowej produkcję wychwalali młodzi odtwórcy. Jestem naprawdę dumny z tego filmu
- mówił Biggs, którego większość kinomanów kojarzy z niezbyt inteligentną młodzieżową
komedią "American Pie". Reżyser dawał swojej parze dużo wolności na
planie. Przed dziennikarzami bagatelizował swoją rolę: Nie rozmawiam z nimi za
wiele. Usuwam się z drogi. Mogą improwizować, jeżeli tylko tak im się podoba.
Mogą zmieniać słowa. Sprawiają, że dobrze wypadam.
Tyle swobody otrzymają
zapewne także Jonny Lee Miller, Chloe Sevigny oraz Chiwetel Ejiofor, którzy od
października mają rozpocząć pracę przy następnym projekcie Allena. Jak zwykle
filmowiec nie zdradził jego szczegółów.
Przypomnijmy raz jeszcze. Z Wenecją
łączy Allena wiele, choć nigdy nie gościł tu w trakcie festiwalu. Zawsze mnie
zapraszano, ale ja znajdywałem różne wymówki. Teraz poczułem, że jestem coś winny
Włochom - aby przybyć i uczestniczyć w festiwalu - przyznawał w środę reporterom.
Tu przyznano mu Złotego Lwa za całokształt twórczości. Tu także realizował niektóre
sceny do musicalu "Wszyscy mówią: kocham cię". W tym mieście ożenił
się też z Soon Yi.
Tadeusz
Sobolewski, Wenecja 28-08-2003
Dogonić Allena To był rekord: dogonić
na Lido najnowszy film Woody'ego Allena po straceniu (z powodów losowych) wszystkich
prasowych pokazów. Ale zobaczyłem go przed chwilą - nielegalnie - i teraz wiem,
ze festiwal naprawdę się zaczął. Nie liczyłem na zbyt wiele. Ostatnie filmy Woody`ego
Allena nie pozostawały zbyt długo w pamięci, zlewały się w jeden ciąg. W zeszłorocznym
"Koniec Hollywood", gdzie maszynka humoru działała jak zwykle bez zarzutu,
czuło się zmęczenie Woody`ego Allena własną podstarzałością, a także sztuką, którą
uprawia. W "Celebrity", w "Słodkim draniu", w "Końcu
Hollywood" Allen masochistycznie obnażał kłamstwo artystów, oszustwo sztuki,
nieważność kina. Teraz, w "Anything Else" nabrał jakby nowego oddechu
i wigoru. Może dlatego, ze znalazł nowego, młodego bohatera: Jason Biggs gra 20-latka,
początkującego literata-humorystę, poszukującego miłości, zakochanego, zdradzanego,
chodzącego do psychoanalityka, cierpiącego na depresje i zwątpienia, przerażonego
"pustką świata pozbawionego Boga". Zapamiętam z tego filmu niezwykłe,
jak na Allena ujęcie: stary człowiek w okularach krótkowidza i sztruksowych spodniach,
oparty o karabin. Farsa? Tak, ale podszyta największą powagą.
Dlaczego
on za nią biega? Aktorzy i reżyser o filmowych postaciach i o pracy nad filmem.Miłości
od pierwszego wejrzenia niejednokrotnie daleko do ideału. Życie i cała reszta
to historia, która po raz kolejny potwierdza tę tezę. Na własnej skórze odczuwa
to Jerry Falk (w tej roli Jason Biggs). Zakochuje się w pięknej, lecz niestałej
uczuciowo Amandzie. "Myślę, że miłość od pierwszego wejrzenia musi prowadzić,
z biegiem czasu, do problemów w związku" - mówi Biggs. "Jerry zakochuje
się od pierwszego spojrzenia, później zaś jest ślepy na wszystko, co się dzieje
wokół niego. Może być zatem tylko gorzej".
Christina Ricci, która
wcieliła się w rolę Amandy, przyznaje szczerze: "Amanda jest bardzo uwodzicielska
i bardzo dobra w odgrywaniu tego, co może pragnąć mężczyzna. W gruncie rzeczy
to tylko dziecko. Niezdolne do pokochania kogokolwiek, nawet... samej siebie.
Amanda jest niedojrzała emocjonalnie. Swoje problemy określa jako "problemy
z zaangażowaniem". Brzmi to w jej pojęciu znacznie dojrzalej i godniej niż
jasne stwierdzenie "jestem tylko dużym dzieckiem". To narzeczona rodem
prosto z koszmaru".
"Całkowicie się z tym zgadzam" - mówi
Biggs, lecz szybko dodaje, że jego postać, Jerry, również przeżywa problemy emocjonalne,
czego dowodem jest fakt, że nie tylko znosi wszystkie wybryki Amandy, ale wraca
po jeszcze. "Jerry jest popychadłem" - przyznaje Biggs. "Zbyt łatwo
wybacza Amandzie i toleruje pewne jej cechy, takie jak niewierność i problemy
z zaangażowaniem w związek. Jerry nie jest w stanie podjąć decyzji dotyczącej
zerwania związku, który przecież powinien zakończyć dla własnego dobra. Wydaje
mi się, że przedkłada dobro innych nad własne".
Ricci patrzy z perspektywy
Amandy: "Myślę, że właśnie fakt, iż Amanda jest zawsze troszkę poza jego
zasięgiem i nigdy mu się w pełni nie oddaje, powoduje, że Jerry wciąż za nią biega".
Woody
Allen mówi, że obsadzenie Christiny Ricci w roli Amandy, było spełnieniem jednej
z jego ambicji jako reżysera. "Ciągle mnie pytają, jaka nowa twarz marzy
mi się w moich filmach. Od dawna odpowiedź brzmiała: Christina Ricci. Jestem jej
fanem od lat. Tym razem naprawdę się spisała".
Ricci mówi o pierwszych
wrażeniach po przeczytaniu scenariusza: "Pomyślałam, że to świetna mieszanka
"Annie Hall" i "Wspomnienia gwiezdnego pyłu", mojego ulubionego
filmu Allena. Amanda jest typową "dziewczyną Woody Allena", więc pomyślałam,
że jeśli już grać u Allena, to dlaczego nie kwintesencji "dziewczyny Allena".
Jako partnera Ricci Allen obsadził Jasona Biggsa, którego widział już
w kilku filmach. "Od razu mi się spodobał" - mówi reżyser. "Jest
bardzo utalentowany".
"To się stało tak szybko" - wspomina
Biggs. "Powiedziano mi, że Woody Allen może mieć dla mnie rolę w swoim następnym
projekcie i pytano, czy mógłbym się z nim spotkać. Nawet się nie zastanawiałem.
Spotkanie trwało mniej niż pięć minut. Nawet nie usiedliśmy; staliśmy przy wejściu
do jego biura. Allen mówił tak, jak gdybym już miał tę rolę. Wyszedłem z biura
i zastanawiałem się, dostałem ją w końcu, czy nie?"
Minęło kilka tygodni,
zanim naprawdę to do niego to dotarło. "Jestem przekonany o swych umiejętnościach
jako aktora, lecz mówimy tu o Woody'm Allenie. Musiały minąć dwa tygodnie zdjęć,
abym nabrał przekonania, że Woody naprawdę chce mnie w tym filmie. Cały byłem
w nerwach".
Allen przyznaje, że miał wiele uciechy w związku z tymi
nerwami. "Dokuczałem mu cały czas, ale to świetny facet i doskonale sobie
poradził". "Trzeba być przygotowanym na styl Woody'ego" - mówi
Biggs. "Potrafi być szczery do bólu. Powie ci dokładnie, co myśli o twojej
grze i rzadko owija w bawełnę. Czasem jego komentarze są ironiczne..., zaś innym
razem żałujesz, że takie nie są. Jest jednak całkiem zabawny; poza tym wolę, by
reżyser mówił mi, że go usypiam swoją grą w danej scenie, niż żeby mówił mi, że
było OK, a on może tak to powycinać by to wykorzystać. Nie, powiedz mi, że cię
usypiam, a przy następnym ujęciu postaram się skutecznie Cię obudzić!"
Ricci
zgadza się z Biggsem: "Byłam wdzięczna losowi za to, że gram u reżysera,
który wie, czego chce i nie boi się powiedzieć, gdy coś idzie źle. Woody jest
bardzo bezpośredni i bardzo szczery. Wolę to, niż gdy ktoś mówi "Dobra robota",
zaś w rzeczywistości kombinuje, że naprawi to w montażowni". "Są dwie
strony Woody'ego - reżysera" - mówi Biggs. "Jest Woody, który potrafi
być bardzo szczegółowy, oraz Woody, który pozwala ci improwizować. W takich przypadkach
spoglądaliśmy na siebie z Christiną z wyrazem twarzy ,nic mi nie przychodzi do
głowy". Nie przychodziło nam do głowy nic lepszego od tego, co mówił Woody".
Biggs
i Ricci pracowali już razem przy filmie "Prozac Nation", dlatego oboje
przyznają, że nie obawiali się wspólnego występu w filmie Woody'ego Allena. "Czujemy
się ze sobą dobrze" - mówi Ricci. "Jason jest bardzo zabawny i dobrze
mnie zna, więc mamy wystarczająco dużo wspólnego, aby się bawić i śmiać z samych
siebie. Myślę, że na ekranie to widać"."Nietrudno dobrze bawić się z
Christiną" - dodaje Biggs. "Miałem to szczęście, że pracowaliśmy już
razem wcześniej, ale nie zdawałem sobie sprawy z zacięcia komediowego Christiny.
Większość mojej roli polega na reakcji wobec jej postaci, a ona jest rozbrajająca.
Jeśli mogę powiedzieć nieskromnie, wydaje mi się, że świetnie nam się współpracowało".
W
głównej obsadzie Życia i całej reszty znaleźli się także wielokrotnie nagradzani
weterani aktorstwa: Danny DeVito i Stockard Channing oraz, początkujący na dużym
ekranie, Jimmy Fallon. Woody Allen komentuje: "Stockard Channing i Danny
DeVito to pewniaki. Nie musiałem udzielać im wskazówek. Dałem im wolną rękę, a
oni sprawili, że wszystko dobrze wypadło. Jimmy jest bardzo szybki, bardzo bystry
i zabawny... no i zgodził się zagrać rolę faceta, którego Amanda rzuca dla Jerry'ego".
DeVito wcielił się w postać Harvey'a, menadżera, którego lista klientów
skróciła się do jednego - Jerry'ego Falka. Biggs zauważa: "Myślę, że Jerry
wie, że Harvey go powstrzymuje, lecz Jerry jest po prostu zbyt lojalny. Wie, że
musi dokonać zmian, lecz myśl porzucenia Harvey'a i jak to się może odbić na jego
życiu, to zbyt dużo, by Jerry sobie z tym poradził. W rezultacie, jego kariera
schodzi na drugi plan wobec problemów w życiu osobistym. To przekonuje Jerry'ego.
Posłucha rady, której udzielił mu bohater grany przez Woody Allena (David Dobel)
i zerwie więzy łączące go z Harvey'em".
Channig gra matkę Amandy,
Paulę, która wprowadza się z Amandą, mnóstwem gratów oraz pianinem do małego mieszkanka
Jerry'ego. "Myślę, że Paula jest jeszcze bardziej z innej bajki niż Amanda"
- mówi Ricci. "Miała kilku mężów, lubi wypić i wydaje jej się, że jest śpiewaczką.
Jest bardzo samolubna i wymagająca. Dowiadujemy się, dlaczego Amanda jest tak
niedojrzała. Została po prostu wychowana przez kompletnie niedojrzałą osobę".
Film
nakręcono w charakterystycznym dla Woody'ego Allena stylu - w całości w obrębie
Nowego Jorku. Autorem scenografii był wieloletni współpracownik Allena, Santo
Loquasto. Alisa Lepseter, pracująca z Allenem już po raz piąty, była odpowiedzialna
za montaż filmu. Dwoje członków zespołu twórczego Życia i całej reszty współpracowało
z reżyserem po raz pierwszy: byli to autor zdjęć Darius Khondji i kostiumolog
Laura Jean Shannon.
Co oznacza tytułowa "cała reszta"? Jason
Biggs mówi: "Myślę, że w świecie Woody'ego, to znaczy: Hej, takie jest życie.
Te wszystkie kłopoty ze związkami, problemy z zaangażowaniem, neurozy... Tak po
prostu jest". Christina Ricci dodaje na koniec: "Są tacy ludzie, którzy
wszystko analizują i wszystkim się martwią, dlatego wydaje mi się, że przesłaniem
tytułu jest, że życie jest jak tytułowa "cała reszta", więc po co się
zamartwiać. Jednak z drugiej strony to w końcu film Woody Allena, więc to nie
może być prawda".