Ostatnia wizyta: Obecny czas: 10 Wrz 2010, 16:40


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina




Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 8 posty(ów) ] 
Autor Wiadomość
 Temat postu: Filmy Allenopodobne.
PostWysłany: 25 Wrz 2009, 19:37 

Dołączenie: 03 Wrz 2009, 10:54
Posty: 18
Na początku chcę zaznaczyć, że wątek nie ma na celu odnajdowania podobieństw i tworzenia teorii spiskowych na temat: czy to już plagiat? Chodzi o klimat, poczucie humoru, tematykę - oczywiście w postaci przypominającej filmy Woody'ego.
Mój typ: "Dwa dni w Paryżu". Myślę, że wszyscy znający choć trochę twórczość Allena mieli podobne odczucia. Julie Delpy i Adam Goldberg są świetni.

Nie przypominam sobie innych tytułów, czekam na Wasze typy :)

_________________
"Fakt, że jestem paranoikiem, nie oznacza jeszcze, że cały świat nie sprzymierzył się przeciwko mnie."


Góra
Offline Profil  
 
 Temat postu: Re: Filmy Allenopodobne.
PostWysłany: 26 Wrz 2009, 16:28 

Dołączenie: 18 Wrz 2009, 19:04
Posty: 10
Miejscowość: Warszawa
Zgadzam się w 100 procentach. Julie Delpy zrobiła film, który idealnie wpasowuje się w klimat allenowskiego ducha. Zwłaszcza odtwórca głównej roli męskiej przypomina na myśl bohaterów filmów Woody'ego. Ciągle schorowany, niezadowolony i nie może pogodzić się z faktem, że jego żona "robiła loda" większości Franzuców:) Po prostu czysty Woody Allen, można rzec Woody Allen w spódnicy. Poza tym ten inteligentny humorek. Jeśli chodzi o inne przykłady, nie przypominam sobie, żeby ktoś aż tak mocno korzystał z Allenowskiego świata. Nie tak jak w "Dwa dni w Paryżu".

_________________
...::: Właśnie poznałam wspaniałego mężczyznę! Jest postacią fikcyjną, ale przecież nikt nie jest doskonały. :::... Woody Allen


Góra
Offline Profil  
 
 Temat postu: Re: Filmy Allenopodobne.
PostWysłany: 27 Wrz 2009, 13:20 

Dołączenie: 03 Wrz 2009, 11:03
Posty: 10
zaciekawiony wpisem postanowilem zobaczyc "Dwa dni w Paryzu" - zgadza sie, allenowskie klimaty :)


Góra
Offline Profil  
 
 Temat postu: Re: Filmy Allenopodobne.
PostWysłany: 11 Sty 2010, 20:19 

Dołączenie: 11 Sty 2010, 19:25
Posty: 5
Miejscowość: Londyn
Mój typ: "Jak zabić psa sąsiada" z genialnie ironicznym Kennethem Branaghem w roli sfrustrowanego, przezywającego kryzys wieku średniego, dramaturga.

_________________
Rosencrantz i Guildenstern nie żyją. Ich zakład krawiecki zamknięty...


Góra
Offline Profil  
 
 Temat postu: Re: Filmy Allenopodobne.
PostWysłany: 12 Mar 2010, 16:39 

Dołączenie: 12 Mar 2010, 16:35
Posty: 2
A co myślicie o dwóch filmach, w których grała Julie Delpy: Przed wschodem / przed zachodem słońca? - może nie tak zbieżne jak Dwa dni w Paryżu, ale relacje/rozmowy/klimat podobny.

Poza tym filmy Alana Aldy też nawiązują do klimatu allenowskiego


Góra
Offline Profil  
 
 Temat postu: Re: Filmy Allenopodobne.
PostWysłany: 06 Kwi 2010, 00:13 

Dołączenie: 05 Kwi 2010, 15:38
Posty: 5
Witam,

Poniżej przedstawiam swoje cztery typy. I od razu na wstępie wyjaśnienie: poniższe filmy sporo się od siebie różnią, ale i twórczość Allena nie jest przecież jednolita (jest tu groteska, komedia romantyczna, film obyczajowy, kryminał, dramat - do tego często występujace razem w różnych konfiguracjach), stąd też spory rozstrzał między moimi "propozycjami".


1. "After Hours" ("Po godzinach") - 1985
reż. Martin Scorsese
w roli głównej Griffin Dunne

Paul, nieco nieśmiały informatyk, jest znudzony swoją pracą w biurze. Jego życie jest chyba również bezbarwne - wyraźnie samotny, spragniony kontaktu z innymi (kobiety? :mrgreen:), przypadkowo poznaje w barze dziewczynę. Mimo, że jest trochę dziwaczna, chętnie bierze od niej numer telefonu, po czym jeszcze tego samego wieczoru dzwoni i wyrusza na spotkanie do nowojorskiego Soho. Tu będzie czekać na niego cały szereg niespodzianek i niesamowitych wręcz zwrotów akcji: pozna wiele przypadkowych osób, zabraknie mu pieniędzy na ostatnie metro, będzie się czuł winny samobójstwa swojej nowej znajomej, a ostatecznie będzie musiał uciekać przed tłumem rozwścieczonych mieszkańców - podejrzewających go o dokonanie szeregu włamań w okolicy...

Dla mnie jest to film bardzo "allenowski". Bohater - to drobnej budowy intelektualista "w garniturze", "allenowsko" zagubiony i nieśmiały, chwilami wręcz fajtłapowaty, zaś sytuacja, w jakiej z biegiem czasu się znajduje, staje się tyleż dramatyczna, co paradoksalna. To, co najbardziej różni ten film od typowo "allenowskiego" kina, to nieziemska wręcz "normalność" naszego bohatera (brak w nim jakiś fobii czy lęków) oraz bardzo bogata, rozbudowana akcja.

Gorąco polecam, bo to na prawdę świetny film, zaś kto go oglądał, ten zapewne dostrzegł jakieś podobieństwo... :)


2. "Bezdroża" ("Sideways") - 2004
reż. Alexander Payne
występują Thomas Haden Church, Paul Giamatti

Miles, typ życiowego pechowca (Paul Giamatti), ciągle nie może się otrząsnąć po odejściu żony. Do tego ma problemy z wydaniem swojej książki, co pogłębia jego depresję. Z ratunkiem stara się mu przyjść jego kumpel Jack (Thomas Haden Church), drugoplanowy aktor, który jest jego charakterologicznym przeciwieństwem. Za tydzień ma wziąć ślub i postanawia odbyć z Milesem swój wyjazd kawalerski, podczas którego objeżdżają kalifornijskie winnice. Miles, wytrawny znawca win, chce się przede wszystkim oddać degustacji szlachetnego trunku, podczas gdy Jack szuka okazji, by jeszcze... wyszaleć się :mrgreen: przed złożeniem małżeńskiej przysięgi. Sytuacja rozwija się, gdy obaj przyjaciele zapraszają na zakrapianą kolację dwie kobiety - Jack szybko wdaje się w płomienny romans, nietety nie ujawniając przy tym swoich małżeńskich planów, podczas gdy Miles zaczyna spoglądać na nowo zawartą znajomość bardzo poważnie...

Obaj bohaterowie noszą w sobie coś z "allenowskiego człowieka". Tak nieodpowiedzialne romansowanie Jacka, jak i zagubienie Milesa, poza tym wartości, marzenia i codzienność - wszystko to tworzą klimat w pewien sposób bliski filmom Woody'ego...


3. "Przypadkowa dziewczyna" ("Sliding Doors") - 1998
reż. Peter Howitt
wyk. Gwyneth Paltrow

Helen (Gwyneth Paltrow) zostaje wyrzucona z pracy. Gdy zrezygnowana wraca do domu, film ulega "rozszczepieniu" na dwie alternatywne akcje: w pierwszej wersji Helen spóźnia się na odjazd metra, którym wraz z innymi pasażerami odjeżdża nieznajomy - James. W konsekwencji Helen wraca nieco później do domu - zbyt późno, by przyłapać na zdradzie swojego partnera. Nieświadoma tego, żyje nadal w toksycznym związku i wkrótce podejmuje nieciekawą pracę. W drugiej, alternatywnej wersji Helen zdąża do metra, dzięki czemu wkrótce dowiaduje się prawdy o swoim kochanku, a w międzyczasie zawiera znajomość z Jamesem, która doprowadza ją do nowego, szczęśliwego związku i trafnych decyzji zawodowych. Czy wszystko zatem zależy jedynie od tego, czy zdążymy przed zatrzaskującymi się drzwiami metra...? :roll:

Bardzo ładny i pogodny, choć oczywiście miejscami dość gorzki film o miłości, rozczarowaniach i poszukiwaniu sensu życia - widzę w tym sporo z tego, co często można zobaczyć w kinie Woody'ego. Samo zaś skonstruowanie dwóch alternatywnych wersji akcji jest na swój sposób podobne do allenowskiej "Melindy i Melindy" (tam, jak pamiętamy, własne wersje pewnej historii rozwijali komediopisarz i dramaturg).


4. "Dogville" - 2003
reż. Lars von Trier
w roli gwnej Nicole Kidman

Mała społeczność amerykańskiej wioski ukrytej wśród Gór Skalistych okazuje gościnę dla Grace - tajemniczej nieznajomej, szukającej schronienia przed gangsterami. Pozornie życzliwi gospodarze wkrótce jednak ukazują swoje prawdziwe oblicze - coraz więcej domagają się od uciekinierki, stają się bezwzględni i okrutni, posuwają się do szantażu, a ostatecznie wydają ją ścigającym. Zaskakujące zakończenie - to swoisty rachunek sumienia i sąd nad ludzkim złem...

To ciężki i bardzo poważny film, i sam mam wątpliwości, na ile można znaleźć w nim podobieństwa do kina Woody'ego. Może nie aż tak dużo... Ale przecież Allen też podejmował tematykę moralności, winy i kary. Może znajdziemy tu jakiś punkt wspólny z takimi filmami jak "Zbrodnie i wykroczenia" albo "Strzały na Broadway'u" ("moralni" gangsterzy)? Łatwo też np. wyobrazić sobie w roli głównej Mię Farrow, która pasowałaby do roli niewinnej ofiary owej zakłamanej, barbarzyńskiej wręcz społeczności małego miasteczka (choć akurat Nicole Kidman odegrała tę rolę znakomicie)...

Nie wiem, sami oceńcie... Sam film jest niewątpliwie wybitny!


No, to tyle ode mnie. Nie traktujcie moich porównań zbyt dosłownie, bo nie o to przecież chodzi - rzecz w smaczkach, klimacie, przekazie 8-)

Serdeczności,
Harry


Góra
Offline Profil  
 
 Temat postu: Re: Filmy Allenopodobne.
PostWysłany: 06 Kwi 2010, 23:26 

Dołączenie: 05 Kwi 2010, 15:38
Posty: 5
I jeszcze jedna propozycja, tym razem z rodzimego podwórka. Przy czym tym razem można już chyba mówić nie tyle o podobieństwie filmów, a po prostu o dość dosłownym wzorowaniu się na Woody'm. Wiecie, o czym mówię? Tak, chodzi mi o "Seksmisję" J.Machulskiego - i allenowskiego "Śpiocha" ("Sleeper") - nie wiem, czy czasem nie było już o tym dyskusji...

W obu przypadkach mamy do czynienia z odhibernowaniem bohatera/-ów (u Woody'ego jest to Miles, u Machulskiego - Albert i oczywiście Maksio ;)). Świat, jaki bohaterowie zastają po przebudzeniu, jest nie tylko skrajnie różny od tego, co znali, ale także zmienia diametralnie ich położenie i status - lekarze wybudzający Milesa robią to nielegalnie, również Archeo zataja przed Genetixem odnalezienie dwóch "samców". Nasi bohaterowie stają się obywatelami "nielegalnymi", zawdzięczającymi swe istnienie konspiracji...

Obok panów kręci się cały czas kilka atrakcyjnych kobiet - przy Milesie będzie to Luna (Diane Keaton), zaś przy Maksiu i Albercie - przede wszystkim Lamia (Bożena Stryjkówna). Panowie oczywiście nie pozostają niewzruszeni na ich wdzięki i cały czas próbują je uwodzić, ale mizernie im to wychodzi. Nic dziwnego, skoro sprawę rozładowania popędu u Woody'ego załatwia orgazmatron, o u Machulskiego - pigułka. Przy okazji: obie panie, Luna i Lamia, zdają się raczej sprzyjać tym dziwnym, barbarzyńskim ;) istotom, ale do czasu - wszak to one w pewnym momencie wzywają służby porządkowe, aby ich zatrzymały.

Schwytani panowie mają niemały problem: Miles ma mieć, o ile dobrze pamiętam, wymieniony mózg, zaś Maksa i Alberta czeka operacja zmiany płci (uch, nie wiem, co lepsze :? - wszak w obu przypadkach mówimy o "moich ulubionych organach" ;)). W krytycznym momencie obie panie stają jednak po "słusznej" stronie :D - Luna, dołączywszy do rebeliantów, oswobadza Milesa, zaś Lamia wypuszcza Maksa i Alberta na powierzchnię... I tak dalej...

Przy okazji: łatwo sobie też wyobrazić, jak dużo tekstów Machulskiego mógłby z powodzeniem wypowiadać allenowski bohater (np. "Ja nie jestem agresywny! Agresywność - jeden!" albo "Ostrzegam, że byłem mistrzem pierwszego kroku bokserskiego.").

Cóż, ujmę to tak: Machulski stworzył kultowy film, który nieźle ubawił i nadal bawi miliony Polaków. Ale nie mam najmniejszej wątpliwości, skad zaczerpnął pomysł na swoją komedię.

Plagiat - niekoniecznie. Ale podobieństwo - nieprzypadkowe :)


Góra
Offline Profil  
 
 Temat postu: Re: Filmy Allenopodobne.
PostWysłany: 15 Sie 2010, 23:31 

Dołączenie: 05 Kwi 2010, 15:38
Posty: 5
To jeszcze jedna propozycja:

"Poważny człowiek / A Serious Man" - 2009
Scenariusz i reżyseria: bracia Joel i Ethan Coen
obsada: Michael Stuhlbarg, Adam Arkin, Richard Kind, George Wyner i inni

Pełna czarnego humoru historia amerykańskiego Żyda, Larry'ego Gopnika, dobrze ułożonego choć nieco zagubionego i fajtłapowatego nauczyciela fizyki, który pokornie znosi to, czym zaskakuje go los. A jest tego sporo - żona zdradza go i układa sobie życie z przyjacielem-sąsiadem, który przekonuje Larry'ego, że powinien opuścić dom i zamieszkać w tanim motelu. Potajemnie wysyła również na Larry'ego donosy do szkoły, w której ten zamierza podjąć na stałe pracę. Dzieci i bezrobotny brat Larry'ego również nie ułatwiają mu życia, a rabini, u których próbuje szukać pomocy, nie mają nic do powiedzenia. W pewnym momencie wydaje się, że dosłownie cały świat spiskuje przeciwko Larry'emu...

Życiowa tragedia zupełnie niewinnego człowieka, zawierająca olbrzymią dawkę czarnego i gorzkiego humoru... Jak dla mnie - bardzo allenowskie kino! I rewelacyjny film.


Góra
Offline Profil  
 
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 8 posty(ów) ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Theme created StylerBB.net & kodeki